|
||
Rozmowa z Paniami Małgorzatą i Aleksandrą Pudłowskimi, właścicielkami hodowli terierów "z Norblińskiej Doliny"Jak długo hodują Panie psy ? Od kiedy pamiętam, w moim domu bardzo ważne miejsce zajmowały psy, lecz były to zwykłe mieszańce. Pewnego dnia w 1994 r. moja córka przyprowadziła od zaprzyjaźnionej hodowczyni szczeniaka. Była to piękna i efektowna suczka - Czarny Terrier Rosyjski. Po zapoznaniu się z cechami rasy, postanowiliśmy ją kupić. I tym sposobem trafiła do nas Banda Z Perzu. Było to osiem lat temu, a my nie przypuszczaliśmy, że stanie się ona początkiem hodowli. Czy to Pani zaraziła swoją córkę miłością do psów, czy było odwrotnie ? Ola od maleńka kochała psy, gdy miała dwa latka dostała jamniczkę. Uwielbiały się razem bawić, bo córka nie lubiła zabawek. Ta miłość pozostała jej do dziś. Myślę, że nie przekazałam tego uczucia, tym nie da się zarazić, ono jest w człowieku. Ola doprowadziła do tego, że w domu jest "niezła gromadka". Mam w niej wsparcie, dzięki temu nasze psy mają odpowiednią opiekę i są szczęśliwe. Jaka cecha charakteru Czarnego Terriera Rosyjskiego jest dla Pań najważniejsza ? Najważniejszą cechą Czarnego Terriera jest dla mnie inteligencja. Zawsze dobrze się rozumiemy, one bardzo szybko się uczą. Są posłuszne i bezbłędnie wykonują moje polecenia. Jakie było pierwotne przeznaczenie rasy ? O ile mi wiadomo, została stworzona na zlecenie ówczesnych władz radzieckich do ochrony ważnych obiektów państwowych. Potrzebny był zrównoważony, odważny i szybko uczący się pies, który będzie odporny na surowe warunki klimatyczne. Terier rosyjski powstał w wyniku skrzyżowania około 30 ras, a przede wszystkim sznaucerów, airedale terrierów, nowofundlandów i rottweilerów. Praca nad utworzeniem rasy rozpoczęła się po wojnie i do dziś nie jest zupełnie zakończona. Który pies przyniósł największą sławę hodowli ? Największą sławę przyniósł Czarny Terrier Rosyjski - Dżasti z naszej hodowli. Jest to suczka, która wróciła do mnie, gdy miała rok. Ma ona największe osiągnięcia spośród moich psów: Mł. Ch. Pl., Ch. Pl., Int. Ch., zdobyła 16 CACIB-ów, 14 Zw. Rasy, 3 res. CACIB-y, 27 CWC, 16 tytułów Najlepszej Suki w Rasie, trzecią lokatę na świecie, którą zdobyła w Mediolanie, startując w klasie otwartej (w konkurencji 13 suk), drugą lokatę w klasie championów na wystawie europejskiej w Poznaniu (15 rywalek). Ma wygrane dwa BIS-y, dwa Zwycięstwa Grupy, w rankingu za 2001 rok zajęła pierwsze miejsce. Jest zwyciężczynią Polski z Poznania 200l i Klubu 2001. Wszystkie zwycięstwa Dżasti przynoszą nam satysfakcję, ponieważ bardzo rzadko zdobywa drugą lokatę. Które zwycięstwa Dżasti są dla Pań największym sukcesem ? Na pierwszą wystawę Dżasti pojechała do Opola, miała wtedy 16 miesięcy. Otrzymała tam ocenę bardzo dobrą. Miesiąc później w tym samym mieście, na wystawie klubowej wystartowała w klasie otwartej (ustępując miejsca siostrze w klasie pośredniej, zajmując pierwszą lokatę spośród jedenastu suk. Cudowną niespodzianką był wygrany BIS na międzynarodowej wystawie we Wrocławiu (miała wtedy 17 miesięcy). Na wystawę światową w Mediolanie przyjechały 104 Czarne Terriery - największe sławy, a oceniał sędzia z Rosji p. Jeruzalimski. W klasie otwartej Dżasti zajęła trzecią lokatę spośród trzynastu suk. Na jakie wystawy lubią Panie jeździć ? I tu właśnie trochę się z mamą różnimy. Mama nie lubi jeździć zbyt daleko, więc zgłasza psy na polskie "międzynarodówki". Ja kocham jeździć na zagraniczne wystawy, tam mogę zdobywać doświadczenie, porównywać wygląd psów i sposoby ich hodowli. Muszę jednak przyznać, że te wyjazdy są męczące. Kto przygotowuje i wystawia psy ? Zazwyczaj ja je przygotowywałam, a Ola bardzo mi w tym pomagała. Córka na jakiś czas wyjechała i jestem zmuszona radzić sobie sama. Prawie zawsze psy wystawiała Ola i gdy teraz spotykamy się na imprezach kynologicznych dalej tak jest. Dlaczego zdaniem Pań popularność Czarnego Teriera rośnie ? Popularność Czernyszy rośnie, ponieważ ludzie zaczynają się nimi interesować. Psy te odznaczają się inteligencją i zrównoważeniem. Urzekają pięknem i efektownością. Mamy również nadzieję, że ich popularność będzie dalej rosła. Jak oceniają Panie poziom tej rasy na polskich i zagranicznych ringach ? Polskie Terriery tak jak włoskie zyskują coraz większą popularność. Mimo to, jak wiadomo prym wiodą Rosjanie, którzy są właścicielami najlepszych przedstawicieli tej rasy. Z pewnością poziom terierów w naszym kraju rośnie i coraz częściej dorównują pięknem europejskim championom. Hodowla "Z Norblińskiej Doliny" słynie nie tylko z Czarnych Terrierów Rosyjskich ... ? Nie, nie tylko... posiadamy też Terriery Szkockie, większość z wyhodowanych u nas jest Championami Polski. W domu mamy 5 " Szkotów" w tym trzy Championy (dwie suczki i jeden pies), które są dosyć znane w Polsce. Jest też bardzo ładna suczka Mł. Ch. Pl. rasy Polski Owczarek Nizinny, która nie lubi się prezentować, choć na wystawie europejskiej zdobyła drugą lokatę w swojej klasie spośród 24 PON-ek. Gapa niedawno miała siedem szczeniąt, które zapowiadają się bardzo dobrze. Mamy również prawie roczną suczkę - Nagi Chiński Grzywacz i Labradora, którego szkolę do konkursów Agility. W naszej hodowli mamy pięcioletnią suczkę - West Highland White Terrier, która jest mamą pięknych szczeniąt i bardzo ją kochamy (tak jak wszystkie nasze psy). Dlaczego właśnie te rasy ? Od maleńka kocham psy długowłose, zawsze mnie takie interesowały. Uwielbiam pielęgnować ich sierść (czesać, trymować), jest przy niej multum pracy, ale daje mi ona ogromną radość i satysfakcję. Krótkowłosy jest tylko Labrador córki, którego Ola szkoli,a jego charakter pozwala na naukę. Charakter Terrierów odpowiada mi. Cieszę się, że psy zgadzają się ze sobą, mieszkają wszystkie razem. Same je dobierałyśmy i na szczęście zdało to egzamin. Nagiego Chińskiego Grzywacza przyjęły wszystkie psy, ma on bardzo dobry charakter i żaden Terrier nie odważy się na niego warknąć, nawet, gdy jest przez niego zaczepiany. Czy inne psy z przydomkiem Pań hodowli odnoszą takie sukcesy jak Dżasti ? Nie, aż takich nie, choć odnoszą one sukcesy, Ojciec Dżasti jest Mł. Ch. Pl, Ch. Pl, ale nie lubiącym się wystawiać. Jej matka też jest Ch. Pl., na początku jeżdżąc na wystawy nie miałam wiadomości, które mam teraz, dopiero się uczyłam i to głównie dzięki Dżasti. Szybko złapaliśmy wystawowego bakcyla. Myślę, że jak na taką młodą hodowlę i 12 psów, które mam w domu, to 6 Ch. Pl. i jeden Int. Ch. jest sporym osiągnięciem. Cieszy mnie to, że z czterech miotów Czarnego Teriera jest siedem Ch.Pl., są to: Amon, Amigo , Dżasti , Dex , Jałta , Jasza , Jefin oraz dwa Mł.Ch. Pl. Rusi i Rea . Większość z nich jest z tego samego skojarzenia co Dżasti. Na wystawie klubowej w Opolu zajęliśmy drugie miejsce jako najlepsza hodowla po Terrierach Szkockich. Jasza odniósł w Opolu wielki sukces, wygrywając "DERBY", został najpiękniejszym psem urodzonym w 2000 roku. Trochę ubolewam nad tym, że tak mało "Szkotów" z naszej hodowli jest wystawianych. Ludzie kupują je "do kochania". Niemniej jednak część z nich jest Championami Polski: Cykada , Efi , Eko , Gala , Gabi , Greta . Jaki jest cel hodowli ? Z pewnością naszym celem nie są pieniądze. To nie jest dochodowe hobby i mam nadzieję, że ludzie zdają sobie z tego sprawę. Hodowla jest kosztowną przyjemnością, spełnieniem marzeń. Ciężka praca przy psach daje nam satysfakcję, pozwala zapomnieć o problemach. Tak jak każdy lubię osiągać sukcesy. Moim marzeniem jest odchowanie po Dżasti pięknych szczeniąt, rozwój hodowli i zamierzam dalej popularyzować rasę Terriera Rosyjskiego. Jak wiele miotów odeszło już Pani i czy trudno jest rozstać się ze szczeniakami? Dopiero odchowaliśmy 21 miot. Były to szczeniaki naszej PON-ki. Zawsze jest nam trudno się z nimi rozstać. Od momentu ich narodzin staramy się spędzać z nimi jak najwięcej czasu. Przez osiem tygodni bardzo się do nich przywiązuję i najchętniej bym żadnego malucha nie sprzedała. Nie mogę jednak wszystkich zostawiać, nie mam warunków, by mieć tak dużo psów. Wolę, gdy jest ich mniej, ale wszystkie są szczęśliwe. Szczeniakom zawsze szukamy dobrych domów. Z wszystkimi, którzy kupili od nas "malucha", staramy się utrzymywać kontakt, namawiać i przygotowywać do wystawiania, a także pomagać w tym. Na co zwracają Panie szczególną uwagę przy selekcji szczeniąt? Przede wszystkim zwracam uwagę na głowę, później budowę anatomiczną, czyli na linię grzbietu, na to czy pies jest długi, czy krótki, jak jest kątowany, jaki ma gatunek sierści. To wszystko zebrane w całość daje mi obraz danego szczeniaka. W miarę wzrostu nie patrzę na jego proporcję z oczywistych powodów. Nie można wymagać od dorastającego psa idealnych proporcji. Czy planują Panie powiększenie hodowli? Nie, nigdy tego nie planujemy, to samo "wychodzi". Czasem zostanie jakiś pies, bo jest ładny, a to właśnie któryś wróci do hodowli. Jeżeli zostawiamy szczeniaka, to po starszych suczkach, których nie będę już kryć, a są ładne. Myślę, że nowej rasy... chyba już nie będzie. Jaką radę dałyby Panie początkującym hodowcom? Myślę, że muszą się nad tym zastanowić. Jest to bardzo ciężka praca, która wymaga wielu wyrzeczeń, między innymi z wyjazdów na urlopy. Prawie ciągłe sprzątanie, kąpiele, strzyżenie, zakupy kosmetyków, ostrzenie narzędzi, wyjazdy na wystawy, które są bardzo drogie, ale trzeba na nie jeździć i pokazywać się. Należy liczyć się także z tym, że dorastające szczeniaki potrafią zniszczyć wiele rzeczy w domu. Trzeba też pamiętać, że suka sarna nie odchowa małych. Ona opiekuje się nimi do trzeciego, czwartego tygodnia życia, później jej rolę przejmuje hodowca. Szczeniakom musimy zapewnić dobrą karmę, która nie jest tania; zaszczepić czasami aż trzy razy, odrobaczyć, wykupić metryki, zapłacić za przegląd hodowlany oraz ogłoszenia w różnych gazetach i internecie. Często przy porodach interweniuje lekarz weterynarii, bo suczka nie może sama urodzić i potrzebne jest cesarskie cięcie. Nabywcy szczeniąt często nie zdają sobie sprawy, jak dużo pracy, poświęcenia i nakładów finansowych ponosi hodowca zanim taki mały, wymarzony "zwierzaczek" trafi do nich. Dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów. Rozmawiała Magdalena Zwolska Wierzejska. |